Propaganda Twojego MÓZGU

O wyniku wojny domowej między Oktawianem i Markiem Antoniuszem zadecydowała bitwa morska pod Akcjum. Stawką tego epickiego starcia była władza nad Imperium Romanum. Po stronie Antoniusza stała jego sojuszniczka i kochanka Kleopatra.

Gdy pokonana wróciła do Egiptu, ogłosiła zwycięstwo i nakazała świętowanie. Dziś nazwalibyśmy to perfidną propagandą sukcesu, ale słynna władczyni postąpiła bardzo logicznie. Egipt w tym okresie był jedynie pionkiem w wielkiej grze pomiędzy dwiema frakcjami, walczącymi o władzę nad Rzymem. Kleopatra znalazła się po przegranej stronie. Gdyby wieść o klęsce dotarła zbyt szybko, mogłoby dojść do rozruchów i obalenia królowej.

Ostatnia z Ptolemeuszy zrobiła ze swoim ludem to, co bardzo często robi z tobą twój MÓZG.

Proces podejmowania decyzji jest dobrze zbadany i jasno wynika z niego, że ludzie przeważnie decydują na podstawie emocji. Ogromna większość wyborów to działanie instynktowne i bazujące na odczuciach. Dopiero potem mózg racjonalizuje twoje wybory logiką. Nie wierzysz?

W programie ,,Pułapki Umysłu” przeprowadzono eksperyment. W ramach ćwiczenia pokazano mężczyźnie zdjęcia dwóch ładnych kobiet i zapytano o to, która jest bardziej atrakcyjna. Następnie badacz pokazywał mężczyźnie zdjęcie i pytał dlaczego wybrał właśnie tą kobietę. Ankietowany podawał bardzo szczegółowe argumenty popierające swój wybór. Pod koniec dowiadywał się, że badacz podmienił zdjęcie. Mężczyzna wyjaśniał wybór, którego tak naprawdę nie dokonał! Dodam jeszcze, że oba zdjęcia były całkiem różne. Eksperyment powtarzano wielokrotnie i około 80% badanych podejmowało szybko decyzję, a potem kiedy zostali poproszeni o wyjaśnienie wyboru, dobudowywali ideologię – i to do wyboru, jakiego nie dokonali!

Na podobnej zasadzie działa usprawiedliwianie się. Czy miałeś kiedyś tak, że zrobiłeś coś nieskutecznie, zawaliłeś sprawę, a potem mózg podsunął ci mnóstwo wyjaśnień typu:

Było za mało czasu – inni mieli lepszy start – źle mnie wyszkolili – warunki nie były sprzyjające – byłem zmęczony – miałam zły dzień – nie wypiłem tego dnia kawy – było za dużo materiału – źle mi się pracowało bo pogoda była nie taka jaką lubię – trawa na boisku była nierówna.

Mózg zrobił to po to, żebyś poczuł się lepiej. Unikanie przykrości ma w tym przypadku uratować twoje samopoczucie. Z ewolucyjnego punktu widzenia to bardzo przydatny mechanizm. Pomyśl tylko, jak destrukcyjny wpływ na psychikę może mieć ciągłe obwinianie się. Prowadzi do depresji i samobójstw. Czyli usprawiedliwianie się jest swego rodzaju wentylem bezpieczeństwa.

Podjęliśmy decyzję intuicyjnie -> mózg dołożył ideologię utwierdzając nas w wyborze.

Ponieśliśmy porażkę -> mózg ,,broni” się zrzucając winę na czynniki, na które tylko z pozoru nie mamy wpływu.

Bez względu na to jak sprytnie działała Kleopatra, prawda i tak szybko dotarła nad Nil, a zaraz za nią podążyły legiony Oktawiana. Każdy wie, jak to wszystko się skończyło więc przejdę od razu do wniosków.

Pozwalając umysłowi na usprawiedliwianie się hamujesz swój rozwój. Z czasem przestaniesz dopuszczać jakąkolwiek krytykę, nawet słuszną. Będziesz robił coś źle i będziesz mieć szczere przekonanie, że robisz to najlepiej jak tylko można. Nie oznacza to, że należy przyjmować do serca każdą krytykę i brać na siebie wszystkie niepowodzenia. Oznacza to ani mniej ani więcej, tylko: Rezultat jest zależny do ciebie (nie od ślepego losu) natomiast ewentualną porażkę traktuj jako informację zwrotną o tym, co należy poprawić, żeby następnym razem rezultat był zadowalający.

——————————

Źródło ikony wpisu: http://www.quickmeme.com/img/aa/aa614a17633749ed6b3def10ed63a9544b2c53555914b5dfcdc3

Dołącz do dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *